Dlaczego Twój brzuch odstaje – i dlaczego brzuszki nie są rozwiązaniem?
- Izabela Bieryło
- 6 wrz 2025
- 3 minut(y) czytania
Marzysz o płaskim brzuchu, więc zaczynasz codziennie robić brzuszki albo inne ćwiczenia, które „palą” mięśnie w tej okolicy? To bardzo częsty scenariusz. Niestety, efekty rzadko są takie, jakich oczekujemy. Zamiast smukłej sylwetki pojawia się frustracja, a w niektórych przypadkach – także bóle pleców, napięcia czy wręcz pogłębienie problemów z wyglądem brzucha.
Dlaczego tak się dzieje? Bo odstający brzuch to nie tylko kwestia tkanki tłuszczowej i na pewno nie problem, który da się rozwiązać wyłącznie brzuszkami. Aby brzuch wyglądał lepiej i był zdrowszy, trzeba sięgnąć głębiej – dosłownie.

Skąd się bierze odstający brzuch?
Odstający brzuch może mieć różne przyczyny. Najczęściej nie ma jednej odpowiedzi, tylko nakłada się na siebie kilka czynników. Oto najważniejsze z nich:
👉 osłabione mięśnie dna miednicy – to one stanowią swoistą „podłogę” dla naszego tułowia. Jeśli są osłabione, nie podtrzymują prawidłowo narządów wewnętrznych, co wpływa zarówno na wygląd brzucha, jak i na ogólne funkcjonowanie organizmu.
👉 osłabione mięśnie głębokie (tzw. core) – należą do nich m.in. mięsień poprzeczny brzucha czy wielodzielny kręgosłupa. Można o nich myśleć jak o naturalnym gorsecie, który stabilizuje całą sylwetkę. Jeśli nie działają prawidłowo, brzuch łatwo „wypycha się” na zewnątrz.
👉 rozejście mięśni prostych brzucha (diastasis recti) – problem szczególnie częsty po ciąży, ale może dotyczyć również osób intensywnie trenujących, zwłaszcza jeśli robią to nieprawidłowo. Przy diastasis tradycyjne brzuszki mogą dodatkowo pogłębiać rozstęp i pogarszać wygląd brzucha.
👉 przodopochylenie miednicy – kiedy miednica nadmiernie „ucieka” do przodu, zmienia się biomechanika całego ciała. Brzuch zaczyna odstawać, a dolne plecy są przeciążone.
👉 nadmierna ilość tkanki tłuszczowej – oczywiście tłuszcz w okolicy brzucha również wpływa na wygląd sylwetki. Ale tu ważne zastrzeżenie: nie zawsze wystarczy „mniej jeść”. U części osób kluczowa jest praca z hormonami, stresem czy jakością snu, bo to one sterują gospodarką tłuszczową.
👉 zaburzenia oddechu i postawy – oddychanie „wysoką klatką piersiową” czy nawyk wciągania brzucha mogą utrwalać złe wzorce napięciowe. Brzuch wygląda wtedy inaczej, niezależnie od masy ciała.
👉 kombinacja kilku czynników naraz – najczęściej odstający brzuch to nie „jeden winowajca”, ale cały zestaw przyczyn, które się nakładają i wzajemnie potęgują.
Dlaczego brzuszki nie pomagają?
Brzuszki to jedno z najbardziej popularnych ćwiczeń na brzuch. Wiele osób wierzy, że jeśli codziennie zrobi ich 50, 100 czy więcej – brzuch stanie się płaski i umięśniony. Niestety, rzeczywistość bywa rozczarowująca.
Dlaczego? Bo brzuszki angażują przede wszystkim mięsień prosty brzucha – ten, który tworzy słynny „sześciopak”. Problem w tym, że mięsień prosty to tylko jedna z warstw, i to wcale nie najważniejsza dla wyglądu czy zdrowia brzucha.
Co więcej, intensywne ćwiczenia tego typu:
zwiększają ciśnienie w jamie brzusznej, co przy osłabionych mięśniach głębokich i dnie miednicy może pogłębiać problem,
nie wzmacniają mięśni stabilizujących, więc brzuch wciąż odstaje,
mogą pogorszyć rozejście mięśni prostych, jeśli ktoś już się z nim zmaga,
przeciążają odcinek lędźwiowy kręgosłupa, co objawia się bólem pleców.
Krótko mówiąc: brzuszki mogą poprawić siłę jednego mięśnia, ale nie rozwiązują przyczyn odstającego brzucha – a czasami wręcz utrudniają powrót do dobrej sylwetki.
Co zamiast brzuszków?
Jeśli naprawdę chcesz poprawić wygląd i funkcję brzucha, musisz zacząć od fundamentów – czyli od mięśni głębokich i dna miednicy.
To one odpowiadają za prawidłowe ciśnienie w jamie brzusznej, stabilizują kręgosłup i wspierają narządy wewnętrzne. Działają trochę jak niewidoczny gorset, który „zbiera” talię i sprawia, że brzuch staje się płaski nie tylko z przodu, ale też optycznie wysmukla całą sylwetkę.
Kiedy te mięśnie są aktywne i silne:
dolna część brzucha przestaje odstawać,
talia naturalnie „zbiera się” do środka,
miednica wraca do neutralnego ustawienia,
kręgosłup ma lepszą stabilizację,
całe ciało wygląda smuklej i lżej.
Jak w praktyce podejść do odstającego brzucha?
Pierwszym krokiem jest odbudowanie fundamentów – czyli mięśni głębokich i dna miednicy. To one odpowiadają za prawidłową stabilizację i sprawiają, że brzuch naturalnie zaczyna się „zbierać” do środka. Kluczowe jest także nauczenie się oddechu przeponowego i świadomej aktywacji core w codziennych czynnościach – nie tylko podczas ćwiczeń. Dopiero wtedy warto dodawać kolejne elementy treningu, zaczynając od prostych ćwiczeń stabilizacyjnych i stopniowo wprowadzając bardziej wymagające ruchy. Setki brzuszków nie przyniosą efektu – to droga donikąd.
Chcesz to wszystko przełożyć na praktykę?
Właśnie po to stworzyłam moją aplikację treningową. To miejsce, w którym znajdziesz dokładnie ułożone programy uczące krok po kroku aktywacji mięśni głębokich i ich wzmacniania. Nie musisz zgadywać, co i jak ćwiczyć – każdy plan ma swoją progresję i trzy poziomy trudności, dzięki czemu zawsze wybierzesz odpowiedni dla siebie. Efekty? Smuklejsza talia, bardziej płaski dół brzucha, mniej bólu pleców i wyprostowana, pewna postawa.
To nie jest kolejny zestaw obietnic typu „spal brzuch w 2 tygodnie”. To proces, który działa od środka i daje trwałe zmiany w Twoim ciele.




