Odstający brzuch po ciąży? Przeczytaj, zanim zaczniesz ograniczać kalorie
- 7 lut
- 3 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 9 lut
Czasami dostaję zdjęcia od młodych kobiet po ciąży. Piszą, że chcą pozbyć się „oponki”, że brzuch nie wygląda tak jak kiedyś, a mimo szczupłej sylwetki coś w tym jednym miejscu nie chce się zmienić. I kiedy patrzę na te zdjęcia, bardzo często widzę coś zupełnie innego niż nadmiar tkanki tłuszczowej. Widzę brzuch, który jest wypchnięty do przodu nie dlatego, że jest go za dużo, ale dlatego, że od środka nie ma wystarczającego wsparcia ze strony mięśni głębokich brzucha i dna miednicy.
Najczęściej towarzyszy temu także przodopochylenie miednicy, czyli ustawienie, które bardzo często pojawia się po ciąży i porodzie. Brzuch jest jakby ściągnięty w dół, nie trzyma napięcia, a miednica ustawia się w taki sposób, że dodatkowo go wypycha. To bardzo częsty obraz u kobiet po porodzie, również u tych, które przed ciążą były aktywne, ćwiczyły regularnie i nie miały żadnych problemów z sylwetką.
W takich przypadkach dieta nie rozwiązuje problemu. Często są to naprawdę szczupłe dziewczyny, które nie potrzebują redukcji, tylko przywrócenia prawidłowej pracy mięśni. Dopiero kiedy mięśnie głębokie zaczynają działać tak, jak powinny, brzuch naturalnie zaczyna cofać się do środka, a miednica ustawia się w bardziej neutralnej pozycji. Zmienia się nie tylko wygląd sylwetki, ale też codzienne funkcjonowanie: zmniejszają się bóle pleców, zwłaszcza w odcinku lędźwiowym, poprawia się kontrola mięśni dna miednicy (znika problem nietrzymania moczu), a dyskomfort, o którym wiele kobiet wstydzi się mówić, stopniowo ustępuje.
Bardzo często kobiety piszą do mnie, bo nie wiedzą, czy w ogóle powinny ćwiczyć po porodzie. Są zmęczone, niewyspane, karmią piersią, mają wrażenie, że ich ciało jest słabe i niepewne. Z jednej strony czują, że coś jest nie tak, z drugiej boją się, że ruchem mogą sobie zaszkodzić. Prawda jest taka, że brak ruchu nie rozwiązuje problemu, a często go utrwala, szczególnie jeśli chodzi o osłabione mięśnie brzucha po ciąży. Jednocześnie to nie znaczy, że każda forma treningu będzie odpowiednia.

Po porodzie potrzebny jest zupełnie inny rodzaj pracy z ciałem niż ten, który najczęściej widzimy w social mediach, na siłowni itd. Należy unikać skakania, dużych obciążeń, brzuszków, desek i biegania. Nawet trening z gumą o niskim oporze, czy niewłaściwe ćwiczenia z ciężarem własnego ciała mogą już być problemem. Taki trening powinien opierać się na pracy z oddechem, spokojnej aktywacji mięśni głębokich i dna miednicy (żadnych Kegli!), ćwiczeniach w niskich pozycjach, często w leżeniu, w wolnym tempie. Dla wielu kobiet z zewnątrz wygląda to na za mało, jak coś, co nie ma prawa przynieść efektów, zwłaszcza jeśli pamiętają swoją formę sprzed ciąży.
Jedna z kobiet opisała mi swoją historię bardzo szczerze. Przed ciążą ćwiczyła regularnie i intensywnie, w ciąży źle się czuła i mało się ruszała, a po porodzie była tak osłabiona, że problemem był nawet zwykły spacer. Po połogu trafiła do fizjoterapeutki uroginekologicznej, gdzie okazało się, że ma rozejście mięśnia prostego brzucha i obniżenie dna miednicy. Zaczęła od prostych ćwiczeń oddechowych i aktywacyjnych, ćwiczyła w domu, często po kilkanaście minut, czyli dokładnie tyle, ile realnie da się wygospodarować przy niemowlaku.
Frustrowało ją to, że treningi wydawały się zbyt łatwe i zupełnie nie przypominały tego, co robiła kiedyś. Dopiero po czasie zobaczyła realną poprawę, potwierdzoną kolejną wizytą u fizjoterapeutki, a po kilku miesiącach była w stanie stopniowo wracać do trudniejszych form ruchu, bez poczucia, że ciało ją zawodzi.
Najtrudniejsze jest to, że bardzo często z takimi problemami zgłaszają się kobiety nie kilka tygodni, ale kilka lat po porodzie. Często mówią, że myślały, że tak już musi być, że ciało po ciąży po prostu zostaje inne, albo samo wróci do sprawności. To nie jest prawda. To nie jest normalne, żeby latami zmagać się z bólem pleców, nietrzymaniem moczu czy wrażeniem ciężkości w dole brzucha, niezależnie od tego, czy poród był naturalny, czy przez cesarskie cięcie.
To nie jest też wyłącznie odpowiedzialność samych kobiet. Gdyby już na etapie ciąży czy pobytu w szpitalu pojawiały się jasne informacje, skierowanie do odpowiedniej terapii i podstawowe ćwiczenia aktywacyjne po porodzie, wiele problemów nie ciągnęłoby się latami. Zamiast tego wiele kobiet zostaje z poczuciem zagubienia i z przekonaniem, że powinny jakoś same sobie poradzić.
Dobra wiadomość jest taka, że w zdecydowanej większości przypadków bardzo dużo da się poprawić, nawet jeśli od porodu minęło sporo czasu. Ciało potrzebuje odpowiedniego bodźca, cierpliwości i stopniowego budowania, a nie walki i porównywania się z dawną formą. Delikatny, mądry trening po ciąży, oparty na oddechu i świadomej pracy mięśni, nie tylko nie jest stratą czasu, ale często jest jedyną drogą do tego, żeby naprawdę poczuć się znowu dobrze we własnym ciele.
Jeżeli w tym artykule odnajdujesz swoją sytuację, to w aplikacji SLIM czekają programy idealne dla Ciebie:
👉 Zdrowy CORE (możesz zacząć już w okresie połogu)
👉 Mocny CORE
👉 Mocny CORE 2
Wykonane jeden po drugim przyniosą Ci ogromne korzyści, ulgę i spokój 🩶


