top of page

Czy Twój trening naprawdę przynosi optymalne efekty?

Chcę, żebyś na chwilę się zatrzymała i uczciwie odpowiedziała sobie na jedno pytanie: czy mimo regularnych ćwiczeń czujesz, że Twoje ciało nie funkcjonuje tak, jak powinno? Czy po treningu czujesz się bardziej stabilnie i lekko, czy odczuwasz tylko zmęczenie i jeszcze większe napięcie?



Bardzo często rozmawiam z kobietami, które robią wszystko „jak trzeba”: trenują, starają się, są zmotywowane, a i tak dół brzucha wciąż odstaje, dolne plecy są napięte, a ciało nie daje poczucia kontroli. I to potrafi odebrać nadzieję.


Prawda jest taka, że to nie dlatego, że robisz za mało. I nie dlatego, że brakuje Ci silnej woli czy motywacji. Najczęściej problem leży w samym podejściu do treningu. Przez lata uczono nas, że brzuch trzeba dociskać, zaciskać, spinać, a core ma być ciągle napięty. Brzuszki, deski, wciąganie brzucha na siłę - to wszystko uczy ciało jednego schematu: permanentnego napięcia, które paradoksalnie może powodować jeszcze większe osłabienie.


A mięśnie głębokie i brzucha nie są stworzone do ciągłego napięcia. Ich zadaniem jest reagować, stabilizować i współpracować z oddechem. Kiedy tego nie ma, ciało zaczyna kompensować. Napięcie wędruje do dolnych pleców, brzuch wypycha się do przodu, a Ty masz wrażenie, że im bardziej się starasz, tym masz gorsze efekty.


W momencie, w którym zmieniasz podejście i zaczynasz wzmacniać od środka, zaczynają dziać się rzeczy, których wcześniej nie dało się wyćwiczyć siłą. Miednica ustawia się w lepszej pozycji, napięcie w dole pleców puszcza, brzuch naturalnie cofa się do środka, a sylwetka się wydłuża. Nie dlatego, że robisz więcej, tylko dlatego, że ciało w końcu pracuje tak, jak zostało do tego stworzone. Bez zajeżdżania się, bez ciągłego napięcia i bez poczucia, że musisz się jeszcze bardziej zmęczyć, żeby zasłużyć na efekt.


Właśnie z takiego podejścia powstała aplikacja SLIM. Stworzyłam ją dla kobiet, które mają dość zaczynania od nowa i chcą w końcu poczuć, że ich ciało z nimi współpracuje. Pracujemy tam z mięśniami głębokimi i dnem miednicy jako jednym systemem, z oddechem, który aktywuje core oraz z kontrolą zamiast napięcia. Proces jest etapowy, bo ciało potrzebuje czasu, żeby się odbudować, uspokoić i przygotować na więcej. Dzięki temu efekty są stabilne, a nie chwilowe.


Jeśli czujesz, że to dokładnie to, czego teraz potrzebujesz: spokojne, świadome wzmocnienie, które przywraca równowagę w ciele, to zapraszam Cię do mojej aplikacji. To może być moment, w którym przestaniesz walczyć ze swoim ciałem i zaczniesz w końcu pracować z nim w zgodzie.



 
 
bottom of page